Nasze wypadki na drodze...
: 26 sie 2014, 14:18
Owieram temat motoryzacyjny...hehe...taki z osobistych doświadczeń.
Otóż opowiedzcie, czy mieliście jakiś wypadek na drodze ze swoim udziałem...bądź to, jako pieszy, bądź kierowca?
Lub może przynajmniej, czy byliście świadkiem takiego wypadku...etc.
Ja zaczynam: jeden wypadek wspominam, gdy jechałem z kuzynem we Włocławku na motorze (stara jawa)
a my młodzi i piękni osiemnastoletni <luzik>
No więc pędzimy, Stasiu prowadzi a ja na tylnym kole...i nagle drogę zajeżdża nam syrenka!!
Po hamulcach, ale niestety bum w boczne drzwi syrenki...kuzyniak zatrzymał się na aucie, a ja pięknym lotem
jaskółki przeleciałem nad dachem i bęc na asfalt [usmiech.gif]
Teraz się śmieję, ale to nie było śmieszne...z kilka tygodni lizałem rany
Inny przypadek, ale tym razem, jako pieszy, opowiem jutro <okok>
Otóż opowiedzcie, czy mieliście jakiś wypadek na drodze ze swoim udziałem...bądź to, jako pieszy, bądź kierowca?
Lub może przynajmniej, czy byliście świadkiem takiego wypadku...etc.
Ja zaczynam: jeden wypadek wspominam, gdy jechałem z kuzynem we Włocławku na motorze (stara jawa)
a my młodzi i piękni osiemnastoletni <luzik>
No więc pędzimy, Stasiu prowadzi a ja na tylnym kole...i nagle drogę zajeżdża nam syrenka!!
Po hamulcach, ale niestety bum w boczne drzwi syrenki...kuzyniak zatrzymał się na aucie, a ja pięknym lotem
jaskółki przeleciałem nad dachem i bęc na asfalt [usmiech.gif]
Teraz się śmieję, ale to nie było śmieszne...z kilka tygodni lizałem rany
Inny przypadek, ale tym razem, jako pieszy, opowiem jutro <okok>